Ciastka, bułeczki, rogaliki,  Drożdżowe

Cronut = croissant + donut.

Ostatni dzwonek, aby dodać przepisy na Tłusty Czwartek. A to jest wspaniała propozycja. Cronut , czyli ciasto półfrancuskie a la croissant smażone jak pączusie 😀 Pięknie się rozwarstwia, posiada chrupiącą skorupkę i pyszny crème pâtissière … cudowne!

Przepis jest trochę czasochłonny , ale nie skomplikowany. Przygotowanie najlepiej rozpocząć dzień przed pieczeniem – gotowe ciasto najlepiej schłodzić w lodówce przez całą noc.

Swoje cronuty robiłam według TEGO przepisu- warto zajrzeć na tę stronę, ponieważ są zdjęcia kroków , które należy wykonać. Ja przedstawiam już efekt końcowy 😉

Dodatkowo zachęcam do obejrzenia tego filmiku – jest świetny! – TUTAJ.

Po zapoznaniu się z tymi stronami, cronuty będą łatwizną 😀

Przepis:

– 3/4 szklanki letniego  mleka
– 1 łyżka suchych drożdży
– 3 i 1/2 szklanki mąki
– 2 duże jajka
– 1/3 szklanki cukru
– 1 cukier wanilinowy
– szczypta soli
– 1 łyżka oleju albo rozpuszczonego masła

+ 220 gram masła

Do mleka wsypać drożdże i wymieszać. Jajka zmiksować z cukrem zwykłym i wanilinowym. Dodać do mleka z drożdżami. Mąkę przesiać – odłożyć 1/4 szklanki. Do większej części dodać sól i wymieszać. Mąkę wsypujemy stopniowo do suchych składników. Chwilę wyrobić i dodać olej. Dalej wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. Ciasto przykryć folią spożywczą , włożyć do miski i odstawić na 45 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Następnie włożyć do lodówki na 30 minut,aby schłodzić.

Masło zmiksować z mąką.

Ciasto rozwałkować na kształt prostokąta o wymiarach 33 x 46 cm. Na całości rozsmarować masło. Górną część ciasta składamy do środka , zabieramy dolną część i składamy również do środka – układamy na drugiej warstwie. W ten sposób powstał gruby i mały prostokąt o trzech warstwach. Ciasto odwrócić a bok o 90 stopni. Ciasto teraz należy rozwałkować – wielkość prostokąta zbliżona do pierwotnego. Ciasto składamy w ten sam sposób. Nie rozwałkowujmy teraz! Zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez 30 minut.

Po tym czasie ciasto wyciągnąć. Ułożyć w taki sam sposób jak na początku – bezpośrednio przed sobą  powinnyśmy widzieć efekt składania , tzn. jeśli chcielibyśmy rozłożyć ciasto z powrotem, powinno rozłożyć się poziomo, boki powinny rozkładać się na prawo i lewo , nie w górę i dół.

Oczywiście ciasta nie rozkładamy – to tylko miało zobrazować , jak ciasto powinno leżeć.

Teraz rozwałkowujemy ciasto po raz drugi. Składamy na 3 części . Owijamy w folię i chłodzimy przez kolejne 30 minut. Powtarzamy proces wałkowania jeszcze 2 razy, w sumie 4 – pamiętając o chłodzeniu przez 30 minut.

Po ostatnim rozwałkowaniu – ciasto złożyć na trzy części, owinąć w folię spożywczą zostawiając w środku trochę luzu. Ciasto odstawić na całą noc do lodówki.

Rano wyciągnąć ciasto- powinno trochę urosnąć i stać się lżejsze. Zostawiamy w temp. pokojowej przez 1 godzinę. Następnie ciasto rozwałkować i wykrawać krążki z dziurką. Tak przygotowane cronuty odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny- zależnie od mocy drożdży i temp. w pomieszczeniu. Powinny po prostu podwoić objętość.

Cronuty smażymy na rozgrzanym oleju, aż staną się złociste.

“Pączki” te obtacza się w cukrze i nadziewa kremem. Na wierzchu również nakłada się krem, aby przykryć dziurki od nadziewania.

Osobiście polecam albo posypać cukrem albo nadziewać kremem – wtedy słodycz jest idealna 🙂

Crème pâtissière

– 500 ml mleka
– 1 laska wanilii*
– 5 żółtek
– 100 g cukru drobnego
– 30 g mąki ziemniaczanej
– 40 g pszennej

* można zastąpić 2 łyżeczkami ekstraktu z wanilii , w ostateczności cukrem waniliowym z prawdziwą wanilią.

Z laski wanilii należy wyciągnąć ziarenka. Dodać je do mleka wraz z laską. Zagotować.

W tym czasie żółtka ubić z cukrem na białą i puszystą masę. Dodać mąkę ziemniaczaną i pszenną. Zagotowane mleko przecedzić , aby pozbyć się laski wanilii. Wlać do ubitych żółtek – szybko mieszać. Całość z powrotem przelać do garnka. Postawić na małym ogniu i gotować, aż masa zgęstnieje – będzie przypominać budyń. Odstawić do wystudzenia.

Cronuty nadziewamy kremem i dekorujemy też z wierzchu.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *