Sernik

Sernik chałwowy – poezja ;)

Wypiek idealny na weekend. Sernik pieczony w tortownicy wygląda jak torcik. Warto zaprosić kilka osób do jego spróbowania. A warto!

Pyszny ciasteczkowy spód i boki. Kremowy środek o pysznym chałwowym smaku, ale delikatnym i zrównoważonym z idealnym stopniem słodyczy. A na wierzchu polewa czekoladowa.

Całość tworzy idealną propozycję sernikową. Ja nic bym nie zmieniła.


Spód:
tortownica 24-25 cm

– 240 g ciastek typu digestive/ owsianych/zbożowych/ półsłodkich
– 80 g masła
– 2 łyżki jogurtu naturalnego ( płaskie)

Ciastka zmielić. Dodać rozpuszczone masło i jogurt naturalny. Całość wymieszać.
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia – spód i boki.
Całość wypełnić masą z ciasteczek zostawiając przy wylepianiu boków 1-1.5 cm od góry wolny.
Włożyć do lodówki.

Masa serowa: 

– 800 g twarogu tłustego
– 200 g mascarpone
– 350 g chałwy + 50 g w kawałkach
– 6 jajek średniej wielkości
– 1/3 szklanki cukru brązowego
– 1 szklanka cukru białego
– 1/2 szklanki kremówki
– 50 g masła
– 1 budyń waniliowy – proszek

350 g chałwy roztopić z masłem na bardzo małym ogniu. Ostudzić.

Twaróg zmielić i połączyć z mascarpone. Sery powinny być jak najbardziej gładkie.

Jajka ubić z cukrem zwykłym i brązowym. Dodać ser i dobrze zmiksować. Wsypać budyń i dodać rozpuszczoną chałwę – może być letnia. Wymieszać do połączenia składników

Kremówkę delikatnie ubić, tak żeby stała się lekko sztywna. Dodać do masy serowej i wymieszać do połączenia składników. Na koniec wrzucić 50 g chałwy w małych kawałkach. Wymieszać.

Masę serową przelać do tortownicy.

Sernik należy piec w 150 stopniach C przez ok. 1.5 godziny. Piekarnik wyłączyć i uchylić. Zostawić w środku sernik na 15 minut. Następnie wyciągnąć.
Podczas pieczenia sernik może trochę urosnąć, ale po wyciągnięciu opada – jest to normalne.



Polewa czekoladowa:


– 1 tabliczka mlecznej czekolady
– 1 łyżeczka masła
– 3 łyżki śmietany kremówki

Czekoladę rozpuścić z pozostałymi składnikami w kąpieli wodnej.

Wylać na letni sernik. Odstawić najlepiej na całą noc w chłodne miejsce albo do momentu, aż polewa stężeje.



UWAGI: Ja wyłożyłam polewę na sernik jeszcze ciepły. Przez noc wierzch jeszcze się delikatnie skurczył i przez to powstał tak charakterystyczny wzorek na wierzchu, a nie gładka polewa. Efekt niezamierzony, ale bardzo udany – moim zdaniem 🙂

Tak powinna być wylepiona tortownica – z wolnymi brzegami

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *