liczenie kalorii w diecie, deficyt kaloryczny
Ciało & Umysł,  Odchudzanie,  Zdrowie

Liczenie kalorii a odchudzanie- czemu nie zawsze działa

liczenie kalorii, a odchudzanie. Dlaczego deficyt nie zawsze powodouje spadek wagi.


Próbując schudnąć większość ludzi wierzy, że trzeba spalić więcej kalorii niż się przyjmuje, co jest w ogólnym ujęciu prawdą. Istnieje jednak wiele czynników, które sprawiają, że to proste równanie chudnięcia polegające na liczeniu kalorii nie działa sprawnie. Ucinanie kalorii to podstawa odchudzania, ale Nasz organizm w dłuższej perspektywie zrozumie, co się dzieje i stanie się bardziej sprytny, niż sądzimy 😉

Przykład- przyglądasz się dwóm osobom o tym samym wzroście, wadze i płci,, w których jedna z nich pracuje ciężej i je do tego mniej kalorii, a nie traci na wadze.
Podczas gdy druga je więcej i mniej ćwiczy i te kilogramy traci. Wydawać się to może niemożliwe, ale jest kilka czynników, które takie zjawisko wyjaśniają 🙂 Samo liczenie kalorii to główny element początkowej fazy odchudzania. Z biegiem czasu staje się to coraz bardziej trudne. Dodatkowo też coraz więcej badań jest prowadzonych pod kątem wpływu danej żywności na nasze ciało. Hormony to złożony temat, ale bardzo ważny w kwestii odchudzania. Tak samo psychika i nastawienie 🙂

Kiedyś wyczytałam o osobie, która bardzo silnie tworzyła pewien obraz swojej osoby w głowie. Był to obraz człowieka intensywnie trenującego- chodziło o stymulowanie do tworzenia wizji własnego ja właśnie w charakterze “fitnesowca”. Okazało się, że w ciele nastąpiły pozytywne zmiany- osoba ta schudła. Spadła jej tkanka tłuszczowa, a mięśnie delikatnie urosły. Pokazuje to, jak silny jest Nasz umysł 🙂

regeneracja, siła umysłu, odpoczynek w diecie, mindset,

Na samym początku warto przyjrzeć się rodzajowi aktywności. Czy ta cięższa praca związana jest z zawodem, czy po prostu “praca” jako dodatkowa aktywność w postaci treningu cardio. O ile praca fizyczna jest dobrym stymulatorem do zmiany sylwetki, o tyle długo wykonywane cardio po pewnym czasie przestaje przynosić efekty.

Ciało świetnie adaptuje się do warunków jakie tworzymy. Wysiłek aeorbowy na początku przynosi duże efekty, ale wraz z przyzwyczajeniem ciała do tej formy ruchu, zaczyna on mniej wydatkować. Stabilny stan cardio spala kalorie podczas wykonywania ćwiczeń, ale po jego zakończeniu zużywa ich już bardzo mało.

Ponadto, taki trening wykonywany ponad 1 godzinę wcale nie relaksuje, lecz wzmaga wzrost hormonu stresu. Długie sesje treningowe nie powinny stanowić jedynej formy aktywności. Lepszym wyborem jest trening siłowy czy wzmacniający połączony z sesjami ćwiczeń interwałowych, a do tego przeplatane przyjemnym dla Nas cardio.

Różnordność i zmiana= te dwa elementym sprawią, że Twoje ciało tak szybko się nie przystosuje do sytuacji, bo cały czas będziesz ten organizm zaskakiwać!

Kolejnym bardzo ważnym elementem w kwestii utraty wagi jest oczywiście dieta i rodzaj żywności. Większość ludzi uważa, że ​​im mniej kalorii skonsumuje, tym więcej tłuszczu straci. Na początku samo liczenie kalorii rzeczywiście daje pożądane efekty, ale w dłuższej perspektywie może to być niewystarczające.
Kiedy twoje ciało zaczyna przyjmować mniej kalorii niż zużywa, zaczynasz wykorzystywać zapasy tłuszczu w ciele, aby uzupełnić różnicę. Wtedy chudniesz i większość ludzi na początku diety traci też najwięcej kilogramów- najpierw woda i glikogen oraz tłuszcz.

kanapka, różnorodność w diecie, kalorie, deficyt kaloryczny

Jednak kiedy zaczynamy zbyt szybko wykorzystywać zapasy tłuszczu (co jest różne dla każdego), ciało zaczyna celowo spowalniać metabolizm i przechodzi w tzw. „tryb głodu”, w którym organizm ogranicza pewne funkcje, zaczyna oszczędzać energię.

Dlatego nie warto stosować zbyt dużego ujemnego bilansu kalorycznego. Im większemu stresowi jest poddawane ciało, tym bardziej będzie ono odporne na zmiany. Ważna jest tutaj regeneracja i “zapewnienie” naszego ciała, że robimy to z myślą o nim i z rozsądkiem 🙂

System żywienia okazuje się również być stymulatorem albo inhibitorem przemian w sylwetce 🙂 Mowa tutaj o ilości spożywanych posiłków- chcę tym samym obalić mit 5 posiłków! Ja sama jem 2-3 i czuję się świetnie! Liczą się w głównej mierze kalorie, a rzadsze jedzenie wcale nie obniża naszego metabolizmu. To rodzaj wybranej żywności.

Co z tego, że będziemy jeść 5 posiłków o odpowiedniej kaloryczności, jeśli nie będą to odżywcze posiłki? Jak Nasz organizm ma funkcjonować? Musisz swoje ciało traktować z szacunkiem i dbać o nie poprzez dietę i odpowiednie produkty, a liczenie kalorii stanowić jako jeden z elementów.

Tak są one ważne w odchudzaniu i stanowię bazę, ale bez zadbania o składniki mineralne ani rusz 🙂 Z kolei jeśli chodzi o częstotliwość jedzenia. Każdy kęs jest traktowany jako posiłek. Stymulujesz organizm do trawienia. Działania na pełnych obrotach, ale musi wtedy zajmować się bieżącym pokarmem.

Wbrew utartym zasadom, u wielu osób lepiej sprawdza się rzadsze jedzenie, ale bardziej sycące. Dzieje się tak dlatego, że jeśli jesz większe posiłki z dłuższą przerwą pomiędzy nimi, zwłaszcza pomiędzy kolacją, a śniadaniem, to twoje ciało musi wykorzystywać zapasy tłuszczu.

Jeśli weźmiemy jedną osobę, która je mało kalorii, wykonuje długie sesje cardio i spożywa przysłowiowe 5 posiłków, pobudzając tym samym cały czas organizm do produkcji insuliny. Taki system sprawia, że taka osoba nie daje swojemu ciału czasu na regenerację i wykorzystywanie komórek tłuszczowych.

Mimo że liczenie kalorii idzie Ci gładko, to musisz wiedzieć, że organizm to chemiczna maszyna Hormony mogą przeszkadzać albo pomagać. Gospodarka insulinowa jest bardzo ważnym punktem, dlatego rzadsze jedzenie jest lepsze, bo nie stymulujesz organizmu do jej ciągłej produkcji.

grzeszki na diecie, słodycze na diecie, odchudzanie co jeść, deficyt kaloryczny,


Z drugiej strony przyjrzysz się osobie wykonującej bardzo różnorodne treningi- raz cięższe służące podtrzymaniu mięśni oraz interwały pobudzające metabolizm. A do tego przyjemne cardio spalające kalorie w postaci roweru, spaceru, lekkiego joggingu – od czas do czasu oczywiście. Chodzenie okazuje się być świetną metodą odchudzającą.
Zwiększenie liczby kroków w tygodniu jest istotnym predyktorem zmiany masy ciała. Wyższe liczby kroków są związane z wyższym poziomem utraty wagi.Dodasz do tego bardziej sycące posiłki jedzone rzadziej, ale dające więcej satysfkacji. Liczenie kalorii na każdy posiłek będzie przyjemniejsze, bo będzie przypadać większa pula na każdy z nich 🙂

To jak myślisz? Która osoba osiągnie lepszy wynik- opierając się oczywiście na osobie zdrowej?
Drugie podejście jest bardziej racjonalne i u większości przyniesie lepsze rezultaty 🙂

Pamiętaj jednak, że w odchudzaniu samodyscyplina oraz kontrola jest bardzo ważna. Psychologiczne pułapki czyhają na Nas na każdym kroku. Najlepsztymi metodami do monitorowania zmian jest prowadzenie dziennika żywienia oraz regularne ważenie, ale nie częściej, niż 1 raz na tydzień. W przypadku kobiet sama waga nie jest też idealnym miernikiem ze względu na bardziej złożony system hormonalny i zmiany w ciele przed miesiączką.


Niemniej jednak – samoświadomość, odpowiednia dieta i kaloryka są nieodłącznymi elementami zdrowego odżywiania. Z jednej niebezpieczeństwem są zbyt duży deficyt kaloryczny, ale z drugiej jest też kwestia niedoszacowania swoich kalorii- musimy być rzetelni w liczeniu, tego ile tych kalorii spożywamy albo….ile ich wydatkujemy!

Liczenie kalorii pomoże Ci zrzucić kilogramy, ale wydłużony okres pozostawania w ujemnym bilansie kalorycznym prowadzi do efektu plateau, a ten następnie do okresów objadania i jojo.
Warto więc dodać, że przy odchudzaniu ważnym elementem jest tzw. reefed, czyli okres zwiększonej podaży kalorii. Często około 10% powyżej podstawowej przemiany materii. Pomaga to uniknąć efektu jojo i zapobiegać zaburzeniom odżywiania.

Żadne cheatmealowe, weekendowe zrywy, w których się objadasz, lecz dwutygodniowy okres wartościowych i bardziej kalorycznych posiłków. Oczywiście z uwzględnieniem słodyczy, czy fast foodu, ale bez poczucia przejedzenia, a przyjemnej satysfkacji. Chodzi tutaj też o wyregulowanie hormonów oraz odpoczynek psychiczny 🙂
Podczas okresu “dożywienia” możesz doświadczyć małych problemów trawiennych, ale zazwyczaj dzieje się tak na początku. Wspomóc się możesz wtedy ziołami i herbatami.

Znajdziesz u mnie wpis poświecony tematyce ziołom, na przykład o skarbnicy, jakim jest kminek- TUTAJ

Osoba, która będzie opierać swoją przemianę na drugim modelu wraz z okresem reefedu osiągnie zdecydowanie lepsze rezultaty. Zachowa zdrowie i bardzo racjonalne podejście do odchudzania czy jedzenia.

deficyt to nie wszystko, odchudzanie a produkty, liczenie kalorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *